Ten przepis jest
ukłonem w kierunku warsztatów kulinarnych SeryPolskie.pl. Mimo użycia elementu
kuchni molekularnej w celu wzbogacenia formy to może zbyt pięknie to nie wyszło.
Ale to może bardziej moje szaleństwo. W każdym razie nie o to tu chodzi. Chodzi
o połączenie smaków:)
A to co tutaj się stało (chociaż obiektywny nie jestem, ale czasem potrafię
wyrzucić do kosza to co ugotuję:P) wyszło genialnie:P Patrzcie na zdjęcie, a ja
będę jechał od góry to co tutaj mamy:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia molekularna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia molekularna. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 13 maja 2013
niedziela, 21 kwietnia 2013
Sushi - pierwsze kroki z kuchnią molekularną
Tym razem nie będzie przepisu, ale dla niektórych może będzie to ciekawe:) Kuchnia molekularna to wykorzystanie wiedzy naukowej w gotowaniu. Możliwości tego pojęcia są nieskończone. Wyobraźcie sobie deser w kształcie sadzonego jajka w którym białko stanowi puszysty jogurt, a żółtko mus z mango. Wyobraźcie sobie kawior o smaku bananowym w zupie z mleka kokosowego. Wyobraźcie sobie danie o kształcie kokosa, z którego po rozłupaniu docieramy do lodów:) Możliwości tej kuchni są ogromne, często niemożliwe w domowych warunkach. Wymagają cierpliwości i zaangażowania, sporej wiedzy i przede wszystkim wyobraźni. Jeśli będzie duch w narodzie podam kilka przepisów, porad.
Nie jestem wielkim fanem sushi, nie wyznaję jego kultury, ale na pierwszy ogień z kuchnią molekularną sushi jest dobrym rozwiązaniem:) Na zdjęciu mamy sushi podane na makaronie z czerwonego wina, z kulkami, które po rozgryzieniu rozpływają się w ustach (w tym wypadku mamy kulki sojowe i z mleka kokosowego z zielonym curry, cukrem, cytryną i sosem rybnym). W końcu musi być nutka Tajlandii;p
Jak Wam się podoba taka forma podania?
Popatrzcie, komentujcie, krytykujcie:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
