Wiem, że powinienem zrobić to dawno i nie mam dla siebie usprawiedliwienia:). Prawdopodobnie najbardziej lubiana tajska zupa. Idealna zarówno na kaca jak i na przeziębienie. Przyrządzana w milionach różnych wersji i w Polsce i w Tajlandii. Zupa o niesamowitym zapachu i jeszcze lepszym smaku. Na „Targu Śniadaniowym” na którym się ostatnio wystawiałem moja TOM KHA KAI robiła furorę… Tak jak wspomniałem zupa ta ma w Polsce milion twarzy i polecam spróbować ich wszystkich.. i tych z krewetkami i tych z kurczakiem, i tych na samym mleku kokosowym, i tych z dodatkiem wody, i tych z dodatkiem mleka krowiego. Na początek zupy spróbujcie w restauracji Jasumin przy metrze Stokłosy w Warszawie:) Dobra nie ma co odwlekać. Do roboty!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurczak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurczak. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 5 sierpnia 2013
piątek, 3 maja 2013
Indyjskie pomidorowe garam masala curry z kurczakiem - Indian tomato chicken curry
Jest piękny piątkowy majówkowy dzień. Deszczyk ładnie
chlupie, więc można rozpalić drewno w kominku i przystąpić do gotowania
ulubionych potraw. Wieczorem planuję grillować tajskie sataye, tymczasem miałem
ochotę na coś innego:)
Na majówkę na wieś zabrałem ze sobą minicookbooka kucharskiego pt „Curries”,
którego nabyłem w Singapurze, przygotowaną przeze mnie masalę, mleko kokosowe i
zestaw przypraw z których przygotowałem curry z kurczakiem. Tym razem ani
tajskie, ani wietnamskie, a indyjskie! Mam tu na wsi dostęp do genialnego
przecieru z pomidorów, które uprawia moja mama i nie mogłem tego nie
wykorzystać:)
Uwierzcie, że przygotowanie takiego dania jest naprawdę proste.
czwartek, 2 maja 2013
Kurczak chrupiący z kokosowym sosem słodko-kwaśnym - Thai crispy chicken with coconut sweet&sour sauce.
Przepisów nie wrzucałem już jakiś czas, co jest spowodowane
znacznie mniejszą ilością czasu, ale obiecuję, że Was nie zostawię:) Zostałem niedawno
poproszony o jak najprostszy przepis na danie, które w wielu azjatyckich
barach nazywa się „kurczakiem po tajlandzku”… co za straszna historia:P Pewnie
każdy z Was przynajmniej raz w życiu spróbował tego dania i pewnie znaczna
większość miała potem problemy z brzuchem:)
Otóż w Polsce stosuje się zabieg zwiększania objętości „paska kurczaka” poprzez
wysmarowanie go centymetrowym paskiem jakieś mącznej papki:) I to jest właśnie
przyczyna bólów brzucha.
Więc troszcząc się o Wasze zdrowie zamieszczam przepis na …no właśnie na co… na
Kurczaka chrupiącego z kokosowym sosem słodko-kwaśnym… tak to nazwijmy:D Danie
jest cholernie proste i szybkie więc naprawdę warto się zastanowić czy nie
lepiej zrobić tego samemu w domu niż pochłaniać tę surową mąkę.
środa, 13 marca 2013
Kurczak w zielonym curry z mlekiem kokosowym - Kaeng Khiao Wan Kai – Thai Green Curry with chicken
Co to właściwie jest curry? Potraficie odpowiedzieć na to
pytanie jednym zdaniem? Ja nie… Będąc w Singapurze zakupiłem sobie mini
książeczkę kucharską pt.”Curries”. Ta mała książeczka zawiera 35 przepisów na
curry w tym co najmniej kilkanaście różnych jego rodzajów. W każdej książce
kucharskiej jaką mam curry jest przyrządzane na inny sposób. Dla jednych curry
to potrawa z wietnamskiego baru, mieszanka przypraw kamisu czy innych z
supermarketu, dla innych curry to rodzaj pasty, jeszcze dla innych- świeżo
zmielonej masali. Baaa niektórzy może nawet wiedzą, że istnieją liście curry
lub wiedzą co to jest Dupiaza (moja ulubiona nazwa potrawy;P). Jednym curry
kojarzy się z Indiami, innym z Tajlandią, jeszcze innym ze Sri Lanką, Birmą czy
Singapurem, a jeszcze jeszcze innym z wietnamskim barem;P
poniedziałek, 11 marca 2013
Zielona pasta curry - Green curry paste
Dzisiaj podam Wam krótki prosty przepis na własną zieloną
pastę curry. Dlaczego pisze o tym teraz? Jest poniedziałek, trzeba odpocząć po
weekendzie… kto by sobie zawracał głowę kręceniem pasty? A jak ją dziś ukręcę
to co z nią zrobię jak nie chce mi się dziś gotować? Otóż zielona pusty curry
może być przechowywana w lodówce miesiącami… i to bez żadnych dodatków
konserwujących czy innych na których się nie znam. Po co robić własną pastę
skoro można ją teraz kupić wszędzie? No właśnie… Nawet niektóre restauracje
stosują gotowe, kupne pasty.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
